Zaczęło się od tego, że w 2009 r. przypadkiem trafiłam do Bolesławca na Święto Ceramiki i zobaczyłam Glinoludy. Kilka pospiesznie pstrykniętych zdjęć utwierdziło mnie w przekonaniu, że za rok muszę tam pojechać ponownie i tym razem zrobić porządny reportaż z Parady Glinoludów.
W 2010 r. zapakowaliśmy z Maćkiem sprzęt i pojechaliśmy do Bolesławca. Pełny opis parady i zdjęcia można znaleźć na naszym blogu. Na miejscu dowiedziałam się, że jeden z lokalnych portali internetowych organizuje konkurs fotograficzny z Gliniady, więc nie czekając długo, wybrałam kilka najlepszych zdjęć i wysłałam. Dwa z nich dostały się do kolejnego etapu. Jednym z nich jest portret młodej kobiety, drugim moje ukochane zdjęcie dzieci w glinie. Po wielu dniach walki o głosy ogłoszono wyniki konkursu. Okazało się, że zdobyłam pierwsze miejsce w głosowaniu internautów oraz nagrodę jury za najlepsze zdjęcie. To był mój pierwszy wygrany konkurs fotograficzny i w ogóle pierwsza nagroda, jaką udało mi się wygrać :)
Kilka miesięcy później przyszedł mail z informacją o wernisażu i rozdaniu nagród. 13 lutego 2011 r. pojechaliśmy ponownie do Bolesławca, gdzie na Dworcu PKP odbył się wernisaż. Były brawa, nagrody, wywiady dla telewizji ;) Później tylko szukałam w internecie informacji o wystawie „Pociąg do gliny” i dziwiłam się w ilu miejscach jest o niej napisane, a jak zobaczyłam w głównym wydaniu Wiadomości na tvp1 swoje zdjęcie, to już totalna radość :)
Poniżej moje zdjęcie na wernisażu, w rozmiarze większym niż ekran komputera ;)
:) GRATULACJE!!!!! To jest moje ukochane zdjęcie, tak jak to z dzieciakami :))
Gratulacje :) Ja mam coś podobnego ;) http://www.facebook.com/photo.php?fbid=182282381802510&set=a.143781615652587.19129.100000622482034